Hornets utrzymują się przy życiu

Dodano: 25 kwietnia 2009 21:52
Hornets utrzymują się przy życiu
Dawid Rudolf, Informacja własna
Obraz własny

Po dwóch spotkaniach pierwszej rundy, zawodnicy z Nowego Orleanu stali pod ścianą. Przegrywali z Nuggets 0:2 i mecz numer trzy musieli wygrać, aby zachować realne szansę na awans. Podopieczni Byrona Scotta plan wykonali w 100%. Pokonali Denver 95:93 , a do zwycięstwa poprowadził ich Chris Paul, który na swoim koncie zapisał 32 punkty i 12 asyst.

Pierwszą kwartę można podzielić na dwie części. Na jej początku, szybką przewagę uzyskali goście kierowani ponownie przez Chauncey'a Billupsa. Szybkie prowadzenie 14:2 i mogłoby się wydawać, iż dzisiejszy mecz będzie niezwykle podobny do dwóch poprzednich. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. 

Po dwóch trójkach Jamesa Posey'a, efektownych zagraniach byłego zawodnika Śląska Wrocław Seana Marksa, Szerszenie zbliżyły się na cztery punkty. Już na początku drugiej kwarty gospodarze wyszli na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie. Od tego momentu trwała zażarta walka kosz za kosz. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się wypracować dużej przewagi i do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 50:47 dla Nowego Orleanu.Pod koniec trzeciej kwarty zaczęła się rysować lekka przewaga podopiecznych Byrona Scotta, którzy przed ostatnią kwartą wypracowali sobie pięciopunktową przewagę. Dopingowani m. in. przez gwiazdę amerykańskiego rapu Lil Wayne'a, który wychowywał się na przedmieściach Nowego Orleanu szli za ciosem. Na osiem minut przed końcem, po trójce Rasuala Butlera różnica na korzyść gospodarzy urosła do ośmiu oczek (82:74). I mniej więcej taka przewaga utrzymywała się do decydujących momentów spotkania.

Na niecałe dwie minuty przed końcem, po punktach David West Szerszenie prowadziły 92:84. Kilka akcji później punkty zdobyli Anthony, następnie Martin oraz Billups i przewaga gospodarzy stopniała zaledwie do jednego oczka. Hornets wzięli time-out, mieli 25 sekund na akcję. Piłkę przechwycił jednak Linas Kleiza, ale najważniejszego rzutu meczu nie trafił Anthony. W następstwie Posey trafił jednego osobistego, rzut Carmelo z połowy boiska nie znalazł drogi do kosza i New Orleans Hornets zwyciężyło 95:93.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp