Znowu LeBron, znowu Cavs lepsi od Pistons
LeBron James narzekał i dyskutował z sędziami o tym, że jest faulowany na wszystkie możliwe sposoby. Kiedy okazało się, że sędziowie nie reagują na jego skargi zacisnął zęby i tak jak to robił przez cały rok wygrał mecz.
James rzucił 11 ze swoich 25 punktów w czwartej kwarcie, dając Cleveland zwycięstwo 79:68. Dzięki temu meczowi Cavs prowadzą w serii do czterech zwycięstw 3-0 i są o krok od drugiej rundy.
LeBron dodatkowo zaliczył 11 zbiórek i 9 asyst. PO meczu powiedział jednak, że tak zależało mu na zwycięstwie, że zdał sobie sprawę ze swoich statystyk dopiero po meczu patrząc na protokół ze statystykami. "Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę jak blisko byłem triple-double. Jak tylko wróciłem do szatni powiedziałem Mo, że to jego wina, bo nic mi nie powiedział." - żartował LeBron.
Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić James miał duże wsparcie od swoich kolegów z drużyny. Joe Smith zdobył 19 punktów (rekord kariery w playoff) i 10 zbiórek a Zydrunas Ilgaus dorzucił 13 punktów
Pistons prawdopodobnie ostatnią szansę na pokonanie Cavs będą mieli w niedzielny wieczór. Warto przypomnieć że tłoki przez ostanie sześć sezonów za każdym razem grali przynajmniej w finale konferencji jest to najdłuższa seria od lat '80 kiedy to Lakers mieli podobną serię. Jednak w tym roku drużyna z Detroit uplasowała się na ósmym miejscu i tak naprawdę ma już tylko wirtualne szanse na awans do drugiej rundy. "To mnie dobija, nie umiem nawet kłamać, że wierzę jeszcze w awans." - powiedział po meczu Richard Hamilton, który zanotował 15 punktów (najwięcej dla Pistons) i miał 8 zbiórek i 6 asysty.
Wydaje się, że Hamilton ma rację, powroty od stanu 0-3 w zasadzie się nie zdarzają. Na dodatek przebieg dotychczasowych spotkań nie daje żadnych podstaw aby postawić na choćby jedno zwycięstw Pistons w tegorocznym playoff. Jedyną szansę można upatrywać tylko w tym, że uspokojeni wysokim prowadzeniem Cavs zagrają zdekoncentrowani i pozwolą się ograć. Jeżeli jednak będą oni równie skoncentrowani jak w pierwszych trzech meczach, koszykarze Pistons mogą już rezerwować bilety na wakacje.