Najlepsi na pozycjach - shooting guard

Dodano: 24 kwietnia 2009 23:08
Najlepsi na pozycjach - shooting guard
Hubert Krzywda, Ranking własny
WikiMedia

Moja ulubiona pozycja, o czym już kiedyś wspominałem chyba, występują na niej najczęściej najlepsi strzelcy ligi, gracze niezwykle widowiskowi i tacy, którzy z reguły ciągną grę swoich drużyn.

W porównaniu do zeszłego sezonu zaszła jedna poważna zmiana, Kobe Bryant w mojej ocenie został zdetronizowany. I to nie dlatego, że grał słabo, bo tego nie można powiedzieć, bo MVP poprzedniego sezonu to w dalszym ciągu czołowa postać ligi, ale przyznać należy, że miał ciut słabszy sezon od poprzedniego. Jednak pokonał go gracz który zdominował NBA w tym sezonie na tej pozycji bezwzględnie.

1. Dwayne Wade (Miami Heat) – 30.2pkt, 5.0zb, 7.5as, 2.2prz, 1.3blkTakiego “Flasha” chcemy oglądać – nieprzewidywalnego, balansującego między zawodnikami niczym poustawianymi na parkiecie pachołkami, robiącego wszystko na granicy kroków, skutecznego, do tego wszystkiego dodać należy niesamowitą szybkość.

2.    Kobe Bryant  (Los Angeles Lakers) – 26.8pkt, 5.2zb, 4.9as, 1.5przNa wstępie napisałem o nim właściwie wszystko to, z jakim powodzeniem grał w sezonie regularnym. Siła jego drużyny nie tkwi już tylko w nim samym, bo wiele dają Gasol i Odom, więc nie musi udowadniać  ponad siły swojego kunsztu, chociaż czasami (jak np. z Cavs na wyjeździe) potrafi...

3.    Brandon Roy (Portland Trail Blazers) – 22.6pkt, 4.7zb, 5.1as, 1.1przLider ekipy z Oregonu ledwo trzeci sezon zakończył, a swoim stylem gry pokazuje jakby grał w NBA conajmniej od dekady. Niesamowita pewność siebie plus swoboda gry powodują to, że nadaje swojemu teamowi odpowiedni kierunek w drodze ku sukcesowi, może jeszcze nie w tym sezonie, ale jeśli dalej Brandon i spółka będą szli tą drogą, to osiągną go z całą pewnością w niedalekiej przyszłości.

4.    Joe Johnson (Atlanta Hawks) – 21.4pkt, 4.4zb, 5.1as, 1.1przJeśli kogoś zastanawia tak wysokie miejsce tego zawodnika na tej liście to niech szybko wskaże mi drugiego prócz Raya Allena obrońcę, który seriami potrafi zdobywać kosz za koszem. I co? Jednak ciężko jest, dlatego uważam, że Johnson powinien uchodzić za jednego z lepszych strzelców tej ligi, a jest jakby trochę niedoceniany, podobnie z resztą jak i „Jastrzębie” z Atlanty. Johnson sposobem gry przypomina mix Allana Houstona z Glenem Rice’m, tyle że ze zdecydowanie lepszym panowaniem nad piłką, przez co łatwiej mu się uwalniać obrońcom, dochodzi do tego jeszcze jego siła, która wyróżnia go na jego pozycji.

5.    Ben Gordon (Chicago Bulls) – 20.7pkt, 3.4zb, 3.5as, 0.9prz

Trochę w cieniu zewsząd chwalonego Rose’a, jednak bez postawy Gordona w końcówce sezonu mogłoby nie być „Byków” w play off. Swoją doskonałą formę potwierdza w serii z Celtics, gdzie jest jedną z głównych postaci spektaklu.

Komu jeszcze wyróżnienie...

Vince Carter - za to co zawsze, czyli za fantazję połączoną z brakiem obawy o swoje słabe nogi.

Eric Gordon - po prostu świetne wejście do ligi debiutanta

Ray Allen - ciągle niebezpieczny, ale strasznie nierówny

...a komu nagana?

Tracy McGrady, Michael Redd, Gilbert Arenas - oczywiście ciężko pastwic sie nad nimi za ich wypadki losowe jakimi są kontuzje, jednak musi to byc brane pod uwagę przy rozczarowaniach, jakimi zostali obdarowani kibice wymienionych zawodników.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp