Mavs - Spurs mecz bez historii
Właściwie od pierwszej piłki było wiadomo kto będzie zwycięzcą w tym meczu. Mavs wyszli bardzo zmotywowani i od początku przycisnęli zarówno w ataku jak i w obronie.
Wynik pierwszej kwarty 27:16 tylko potwierdził, że Mavs maja zamiar wygrać to spotkanie nie dopuszczając do Spurs nawet myśli o ewentualnym zwycięstwie. W drugiej Dallas kontynuowali marsz po zwycięstwo powiększając przewagę do 16 punktów. Cały mecz zakończył się sensacyjnym, ze względu na zdobycz punktową Spurs, zwycięstwem Dallas 88:67.
Początek trzeciej kwarty to chwilowy zryw Spurs jednak Mavs szybko ponownie przejęli inicjatywę i kiedy na 7 minut i 42 sekundy wynik na tablicy pokazywał 62:36 trener Greg Popovich postanowił poddać mecz wpuszczając na parkiet rezerwowych.
Dirk Nowitzki zaczął mecz od niecelnego rzutu z gry jednak kolejne pięć znalazło drogę do kosza. Dirk zakończył spotkanie z 20 punktami i 7 zbiórkami. Kiedy przewaga Dallas w pewnym momencie wyniosła 30 punktów Nowitzki opuścił boisko na dobre i w sumie zagrał zaledwie 26 minut. Bardzo dobrze zaprezentowali się także Josh Howard (17 punktów i 8 zbiórek) oraz Erick Dampier (9 zbiórek i 3 bloki).
Po stronie Spurs zaledwie dwóch zawodników osiagnęło podwójną zdobycz punktową. Byli to Tony Parker i Fabrico Oberto, którzy zdobyli odpowiednio 12 i 10 punktów.
Dla San Antonio zdobycie zaledwie 67 punktów to najgorszy wynik w historii gry w playoff. Poprzedni, który wynosił 70 punków przytrafił się Spurs w 2000 roku w meczu przeciwko Suns. Jednak wtedy Ostrogi zagrały bez Tim'a Duncan'a, który pauzował z powodu kontuzji kolana.
Dirk Nowitzki w trzecim kolejnym meczu nie trafił ani jednego rzutu za trzy punkty a potrzebuje zaledwie czterech aby wyprzedzić Michael'a Finley'a na liście najczęściej trafiających za trzy w playoff dla Dallas w historii. To ostatni rekord klubowy Dallas (z tych ważniejszych) jaki nie należy jeszcze do tego nietuzinkowego gracza.