Najlepsi na pozycjach

Dodano: 21 kwietnia 2009 18:37
Najlepsi na pozycjach
Hubert Krzywda, Ranking własny
Obraz własny

Jak co roku koniec sezonu zasadniczego to czas podsumowań. Kto zasłużył na wyróżnienia, a kto na negatywne opinie – o tym wszystkim możecie się dowiedzieć z niniejszego cyklu poświęconego klasyfikacji najlepszych graczy na każdej z pozycji, na który składa się 5 części subiektywnego rankingu.

Tradycyjnie już zaczynamy od rozgrywających, czyli  graczy, od których w większości przypadków zależy najwięcej.

Era Jasona Kidda i Steva Nasha minęła bezpowrotnie. Gracze, którzy rządzili w lidze w ostatnim czasie na pozycji PG notowali przeciętne spotkania w tym sezonie, rzadko wzbijając się na wyżyny swoich umiejętności. Zniknął zupełnie Baron Davis, którego przeprowadzka do LA okazałą się kompletnym niewypałem, na więcej liczyliśmy także w wykonaniu Jose Calderona, ale i całe Raptors byli jednym z największych rozczarowań tego sezonu.

A wygrał  klasyfikację podobnie jak i przed rokiem Chris Paul, który wydaje się być poza zasięgiem kogokolwiek.1.    Chris Paul (New Orleans Hornets) – 22.8pkt, 11.0as, 5.5zb, 2.8przW tej kwestii nie zmienia się praktycznie nic, CP3 trzyma bardzo wysoki poziom i jeśli tylko zdrowie mu dopisze na kilka następnych lat, to stać go by królować na tej pozycji przez długi okres czasu. Czy może przegrać ktoś, kto wygrywa końcową klasyfikację najlepiej podających i przechwytujących? Do pełni szczęścia brakuje mu jedynie odpowiedniego wsparcia w zespole, bowiem tegoroczna postawa Stojakovica i Chandlera nie była zachwycająca a tylko David West wydawał się spełniać oczekiwania Chrisa.2.    Chauncey Billups (Denver Nuggets) – 17.9pkt, 6.4as, 3.0zb, 1.2prz

 Z roku na rok wyżej w rankingu, przyznać należy, że chyba nikt nie spodziewał się takiego właśnie obrotu sprawy, szczególnie po zmianie klubu. W listopadzie mnóstwo było „ochów” i „achów” nad wymianą z jego udziałem, ale to głównie ze względu na Allena Iversona, który jak pamiętamy wybrał się w pobliże jeziora Michigan. Czas pokazał jednak, że to drużyna z Kolorado wygrała na tej transakcji, która dostała lidera z prawdziwego zdarzenia, którego dotąd brakowało w tej drużynie, a jaka jest jego prawdziwa wartość – pokazują play offy. 3.    Deron Williams (Utah Jazz) – 19.4pkt, 10.7as, 2.9zb, 1.1prz

Gracz, który może pochwalić się tym, że prawie w każdym spotkaniu przeciwko Paulowi „leje” go równo tak pod względem indywidualnym jak i drużynowym. I to chyba byłoby na tyle, jeśli chodzi o dobre wieści z miasta Mormonów. Jazz borykali się przez cały sezon z kontuzjami i nadal mają z nimi kłopoty. Były nawet takie mecze, w których jednocześnie brakowało Williamsa, Okura, Boozera i AK47. Stąd też dopiero ósma pozycja przed play off, a szkoda, bo to ekipa, która „na papierze” wygląda bardzo mocno. 4.    Tony Parker (San Antonio Spurs) – 22.0pkt, 6.9as, 3.1zb, 0.9prz

Z każdej strony słychać głosy o tym, że Spurs są za starzy, zmęczeni i nie bardzo nadają się do tego, aby odnieść w obecnym składzie jakikolwiek sukces. Gdzież jednak byłaby ta ekipa bez Francuza?5.    Derrick Rose (Chicago Bulls) 16.8pkt, 6.3as, 3.9zb, 0.8prz

Debiutant, który szturmem wdarł się do tegorocznego zastawienia, całkiem zasłużenie jednak. Swoją grą daje wiarę ludziom zajmującym miejsca w United Center na powrót "Byków" do świetności z lat 90. Niesamowity talent, o którym sam Dwayne Wade powiedział, że jest lepszy niż on sam.                                                                                                                                               

Kto jeszcze zasłużył na wyróżnienie?           

Z całą pewnością Devin Harris, który do połowy sezonu wydawał się byc zdecydowanym faworytem jeśli chodzi o największy postęp w lidze, jednak Nets starczyło paliwa zaledwie do okolic stycznia

Andre Miller - bez którego nie byłoby 76 w grach posezonowych 

Jameer Nelson - wielka szkoda, że odniósł kontuzję bo na jego grę w play off przeciwko Millerowi patrzylibyśmy z przyjemnością

Rajon Rondo, Maurice Williams -obaj powoli wychodzą z cienia i stają się ważnymi elementami w układankach trenerów dwóch najlepszych drużyn wschodu.

Aaron Brooks - pokazał, że mimo młodego wieku i odejściu Rafera Alstona jest w stanie brac na siebie ciężar gry w tak mocnej i doświadczonej ekipie jaką są "Rakiety".

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp