Nuggets pokazują klasę
W kolejnym spotkaniu tegorocznych Play-Offów podopieczni George'a Karla nie dali absolutnie żadnych szans New Orleans Hornets, których pokonali 113:84. Najlepszym zawodnikiem meczu został Chauncey Billups, który zdobył 36 punktów, w tym osiem trójek co jest jego rekordem kariery.
Już od pierwszych minut spotkania gospodarze pokazywali kibicom zgromadzonym w Pepsi Center dlaczego to właśnie oni są wyżej rozstawieni niż Hornets. Już w pierwszej kwarcie przewagę mieli Nuggets mimo, że nie wskazywał na to wynik. Billups i spółka zaczęli uzyskiwać przewagę już następnej kwarcie.
Na przerwę, po punktach Carmelo Anthony'ego gospodarze schodzili prowadząc 55:47. W trzeciej kwarcie przewaga rosła jednak nadal z każdą minutą. Nie inaczej było w decydującej części meczu i ostatecznie Denver pokonało Nowy Orlean 113:84.
"To była poprostu jedna z tych nocy, kiedy wszystko wychodzi. Nie często się takie zdarzają." - powiedział o swoim występie Billups. "Chciałbym, abym w następnym meczu ponownie zagrał wspaniałe zawody, jednak nie można być tego w 100% pewnym."
Aż cztery trójki ze swoich ośmiu rozgrywający Denver trafił w trzeciej kwarcie, gdy Nuggets rozpoczęli "odjeżdżanie" rywalom na całego i ich przewaga wzrosła w pewnym momencie aż do 34. oczek.
W drużynie przegranych bardzo dobre zawody rozegrał nie kto inny jak Chris Paul. Tegoroczny uczestnik All-Star zanotował na swoim koncie 21 punktów i 11 asyst.