Bobcats protestują

Dodano: 10 kwietnia 2009 15:53
Bobcats protestują
Dawid Rudolf, NBA.com
Obraz własny

Zawodnicy Charlotte Bobcats mają jeszcze matematyczne szansę na awans do Play-Off. Sztab szkoleniowy drużyny wyraża jednak dezaprobatę, iż drużyna sezon kończyć będzie czterodniowym tournee.

Podopieczni Larry'ego Browna mają obecnie bilans 35-43. Posiadają więc jeszcze iluzoryczne szansę na prześcignięcie w wyścigu o ósmą lokatę w konferencji wschodniej Detroit Pistons.

Dlaczego szanse są iluzoryczne? Otóż Detroit ma bilans 38-40, i aby Charlotte awansowało do Play-Offów, podopieczni Michaela Curry'ego musieliby przegrać wszystkie spotkania do końca sezonu, a Bobcats odwrotnie - wszystkie wygrać. 

Szczególnie ta druga możliwość jest mało prawdopodobna. Zawodnicy kierowani przez Browna cztery ostatnie mecze sezonu regularnego rozegrają na wyjeździe. To właśnie z tego wynika całe zamieszanie.

"Cały nasz zespół jak i nasi kibice wyrażamy dezaprobatę, że cztery ostatnie mecze sezonu zasadniczego rozegramy na wyjeździe. W takim momencie w jakim obecnie się znajdujemy, niezwykle ważna jest przewaga własnego parkietu, doping fanów. Nie jesteśmy jeszcze doświadczoną drużyną i z tak błahego powodu możemy utracić szansę na awans." - powiedział skrzydłowy Bobcats, Gerald Wallace.

Z 37. spotkań rozegranych dotąd na wyjeździe, zawodnicy z Charlotte wygrali zaledwie 12.

Powodem decyzji o rozegraniu czterech ostatnich spotkań na wyjazdach są rozgrywane w tym czasie w hali Bobcats prestiżowe zawody jeździeckie. Według prezydenta zespołu owa decyzja, która zapadła przed sezonem, jest wynikiem "zachcianki" córki właściciela klubu, wielkiej miłośniczki konkursów jeździeckich.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp