Jordan, Robinson, Stockton zostali wybrani do Hall of Fame
Dziś do grona najwybitniejszych graczy koszykówki dołączyli uczestnicy pierwszego Dream Team'u. W Galerii sław znalazły się niekwestionowane gwiazdy lat '90 Michael Jordan, David Robinson i John Stockton.
Do dziś ciągle uwielbiany i pamiętany Air Jordan ma nowy przydomek: Hall of Fame. Co Jordan powiedział kiedy komentował to wydarzenie? "Nie chciałem tu trafić, ponieważ jak tu trafiasz to znaczy, że twoja kariera definitywnie się skończyła. Miałem nadzieję, że stanie się to za 20 lat a może nawet jak już umrę i mnie tu nie będzie. Hall of Fame było dla mnie zawsze symbolem definitywnego końca kariery a ja ciągle lubiłem myśleć, że jak najdzie mnie ochota będę mógł wrócić i jeszcze zagrać o mistrzostwo. Teraz to już niestety nie możliwe."
Jordan oddał także hołd swojemu trenerowi z czasów gry na Uniwersytecie North Carolina mówiąc: "NIe byłoby szansy żebyście mogli zobaczyć Michael'a Jordan'a w akcji gdyby nie Dean Smith."
Czego dokonał Jordan w koszykówce opisuje jego biografia, która jest dostępna tutaj.
Drugi z zawodników, który wraz z Jordanem dołączył do galerii sław to John Stockton. Stockton, który całą swoją karierę spędził w Utah Jazz dwukrotnie grał w finałach NBA jednak nie zdobył nigdy mistrzostwa NBA. Jest on jednak rekordzistą NBA w ilości asyst. Podczas swojej kariery zanotował ich 15806 miał też 19711 punktów i 3265 przechwytów. Komentując ten zaszczy John powiedział: "Kiedy dorastałem nigdy nie myślałem, że mogę trafić do tej galerii. Wszystko czego pragnąłem to studiować." Utah wybrali Stocktona w drafcie 1984 roku z numerem 16. Stockton był relatywnie mało znanym graczem i nikt nie mógł przypuszczać, że stanie się jednym z najlepszych rozgrywających NBA w historii istnienia tej ligi.
Trzeci zawodnik to nie kto inny jak sam Admirał David Robinson. Na parkietach NBA spędził on 14 lat. W tym czasie zdobył dwa mistrzostwa, był wybrany MVP ligi, zdobył nagrodę rookie of the year, dziesięciokrotnie zagrał w All-Star Game, Był królem strzelców NBA i zdobył dwa złote medale olimpijskie. W przeciwieństwie do Jordana po zdobyciu drugiego mistrzostwa w 2003 roku Robinson zakończył karierę i nigdy nie wrócił do czynnego uprawiania koszykówki. "Jeżeli miałbym wybrać jeden najwspanialszy wieczór mojej kariery to byłby to wieczór kiedy opuszczałem parkiet po zdobyciu drugiego tytułu NBA. Wiedziałem wtedy że to koniec mojej przygody z koszykówką i żę to będzie moje ostatnie wspomnienie z tych 14 lat gry." - to słowa Robinsona komentujące to wyróżnienie.
Oprócz tych trzech zawodników do grona największych sław dołączyli także trenerzy Jerry Sloan i C. Vivian Stringer.