Ósme zwycięstwo z rzędu Cavs, Hawks na deskach

Dodano: 22 marca 2009 09:23
Ósme zwycięstwo z rzędu Cavs, Hawks na deskach
Dawid Rudolf, Informacja własna
Obraz własny

Mo Williams i LeBron James poprowadzili swoje Cleveland Cavaliers do ósmego zwycięstwa z rzędu w bieżących rozgrywkach. Liderzy Dywizji Centralnej zostawili w pokonanym polu Atlantę Hawks. Tym samym przerwali passę siedmiu zwycięstw z rzędu Jastrzębi.

Największy udział w zwycięstwie Cavs mieli jak zwykle jego liderzy, LeBron James i Mo Williams, którzy zdobyli odpowiednio 22 i 24 punkty dla swojej drużyny. Mimo, że pierwsza kwarta zakończyła się pogromem Hawks, to jednak goście nie poddawali się i do ostatnich kropli sił walczyli o zmianę rezultatu.

Pierwsza kwarta, a w zasadzie cała pierwsza połowa to niesamowita dominacja gospodarzy. Kawalerzyści rzucali na niesamowitej skuteczności. Zupełnie co innego można powiedzieć o graczach gości, których celne rzuty pod koniec pierwszej kwarty można było policzyć na palcach jednej ręki. Nie inaczej przebiegało drugie dwanaście minut, podczas których nadal dominowali podopieczni Mike'a Browna. W  16. minucie spotkania, LeBron James i spółka prowadzili po rzucie Joe Smitha aż 40:16. Do końca pierwszej połowy przewaga Cleveland nieznacznie stopniała i na przerwę do szatni schodzili prowadząc "tylko" 53:35.

W trzeciej kwarcie, co rusz dochodziło do nerwowych sytuacji. Sędziowie aż trzykrotnie w tej części meczu karali przewinieniami technicznym. Łupem arbitrów padli dwaj zawodnicy Hawks oraz ... ich trener Mike Woodson. Było to dla niego drugie przewinienie techniczne w meczu (pierwsze dostał w drugiej kwarcie) i musiał opuścić parkiet Quicken Loans Arena. Od tego momentu Atlanta ruszyła do odrabiania strat. Trzecią kwartę wygrała co prawda nieznacznie, jednak w decydującej części meczu zmniejszyła już straty do 11 "oczek". To było jednak wszystko, na co było ich stać tego wieczoru. Co prawada przewaga w samej końcówce jeszcze bardziej zmalała, jednak wynikało to już tylko z ogromnej pewności o zwycięstwo gospodarzy. Gracze z Cleveland nie pozwolili na większe zniwelowanie przewagi i ostatecznie Cavs pokonali Atlantę 102:96.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp