Puchar Polski- Prokom lepszy w pierwszym półfinale

Dodano: 21 marca 2009 20:39
Puchar Polski- Prokom lepszy w pierwszym półfinale
Wiktor Pańka, Informacja własna
WikiMedia

Asseco Prokom Sopot wygrał w pierwszym meczu półfinałowym z Anwilem Włocławek. Tym samym awansowali do wielkiego finału, który zostanie rozegrany już jutro. O zwycięstwie Prokomu w tym meczu przesądziła bardzo skuteczna gra obecnych Mistrzów Polski w całej pierwszej połowie. Anwil w trzeciej i w czwartej kwarcie zagrał bardzo dobrze i skutecznie, ale widocznie było to zbyt mało na pokonanie sopocian w tak wysokiej formie.

Tak jak już wspominałem powyżej, pierwsza połowa była dominacją Prokomu. Sopocianie byli lepsi praktycznie w każdym elemencie gry, czego efektem było 14 punktowe prowadzenie przed przerwą. Tradycyjnie w drużynie obecnych Mistrzów naszego kraju błyszczał David Logan. Amerykanin przede wszystkim zdobywał dużo punktów. Pod koszem jak zawsze walczył Pat Burke, i wywalczył 5 zbiórek, nieco lepszy w tym elemencie gry był Quyntel Woods, który zebrał z tablic 8 piłek. Po stronie Anwilu po raz kolejny dobrze spisywał się amerykański podkoszowy- Paul Miller. Dobrze radzili sobie także Łukasz Koszarek i Marko Brkić. Ostateczny wynik po pierwszej połowie to 56:42.

W W drugiej połowie inicjatywę w zdobywaniu punktów przejęli gracze trenera Griszczuka. Włocławianie postawili wszystko na jedną kartę i zaczęli odrabiać straty. Szło im to bardzo pomyślnie. Ponownie pod koszem dobrze radził sobie Paul Miller. Amerykanin zdobywał dużo punktów a także zbierał piłki w kilku, naprawdę ważnych momentach. Grę sopocian ‘ciągnęli’ David Logan razem z Woodsem i Ewingiem. Anwil już w trzeciej kwarcie zdołał odrobić kilka punktów, i prowadzenie graczy z Trójmiasta wynosiło już tylko 9 punktów.

W ostatniej kwarcie sprawy w swoje ręce wzięli Marko Brkić i Andrzej Pluta. Razem rzucili kilka, bardzo ważnych punktów. Ostatnie 2 minuty spotkania to prawdziwy horror. To były jedne z najdłuższych 120 sekund w historii. Raz punkty zdobywali jedni a raz drudzy. Różnica punktowa wynosiła już tylko 3 punkty i włocławianie mieli szansę na odrobienie strat i doprowadzenie do remisu. Na 5 sekund do końca przy 3 punktowej stracie piłkę miał Anwil. Co prawda rzucał Łukasz Koszarek, ale przy rzucie za 3 został on zablokowany bez faulu. Anwilowi nie udało się odrobić straty, a Asceco Prokom mógł się cieszyć z wygranego meczu w tym prestiżowym turnieju. Ostateczny wynik tej potyczki to 93:90 dla podopiecznych trenera Pacesasa.

Już jutro zostanie rozegrany mecz finałowy. Przeciwnikiem Prokomu będzie drużyna, która wygra w meczu Turów Zgorzelec vs. Kotwica Kołobrzeg. Początek tego spotkania już o godz. 16:15

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp