Szpital w Detroit

Dodano: 21 marca 2009 15:51
Szpital w Detroit
Dawid Rudolf, Detroit News
Obraz własny

Aż czterech podstawowych zawodników Detroit Pistons ma obecnie status kontuzjowanego. Trener Curry na tyle dobrze rotuje jednak składem, że Tłoki mimo tego toczą wyrównane boje z Dallas i Houston, a dzisiaj pokonali LA Clippers. Kiedy jednak sytuacja kadrowa zespołu z Mo-Town ulegnie zmianie?

Obrońca Tłoków, Allen Iverson powrócił już z Georgetown gdzie przechodził kompletne badania kontuzjowanych pleców. W piątek towarzyszył partnerom z drużyny w treningu. Do powrotu na parkiety NBA dzielą go jeszcze badania w Detroit, które zadecydują o jego terminie.

"Jeżeli testy medyczne nie wykażą żadnych, większych dolegliwości, do powrotu Allena na boisko zostanie już naprawdę niewiele czasu. Ja, jako jego szkoleniowiec, mam na to wielką nadzieję." - powiedział trener Pistons, Michael Curry.

Curry chciałby powrotu Iversona do składu jak najszybciej, jednak doskonale zdaje sobie sprawę, jak ciężką dla gracza kontuzją są chore plecy. Wie to z doświadczenia własnej rodziny. Jego syn Deon, który gra w footballowej drużynie Michigan State doznał dokładnie takiej samej kontuzji jak Iverson i z dolegliwościami boryka się już około czterech miesięcy.

Całkiem odmienna sytuacja tyczy się podkoszowego Detroit, Rasheeda Wallace'a. Sheed opuścił sześć ostatnich spotkań swojej drużyny, jednak Curry twierdzi, że do zespołu dołączy najpóźniej we wtorkowym pojedynku z Chicago Bulls. Najprawdopodobniej również wtedy do gry powróci inny kontuzjowany gracz Pistons, Richard Hamilton, który nie zagrał w trzech ostatnich meczach zespołu ze stanu Michigan.

"Na dzień dzisiejszy powrót któregokolwiek zawodnika do składu drużyny będzie oznaczało jej wzmocnienie. Na nasze szczęście, do Chciago pojadą z nami zarówno Rasheed jak i Rip. Allen najprawdopodobniej nie wyleczy się tak szybko, jednak powrót dwóch naszych zawodników zdecydowanie podniesie poziom i morale drużyny." - powiedział trener Curry. 

Inny obrońca Detroit Rodney Stuckey ma oznaki grypy. Nie wystąpił w wygranym spotkaniu z LA Clippers, jednak jego status określany jest jako day-to-day.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp