M.Noculak: Faworytem jest Prokom

Dodano: 19 marca 2009 01:08
M.Noculak: Faworytem jest Prokom
Paweł Łakomski, Informacja własna
MediaWiki

Paweł Łakomski: Zaskoczył w czymś Pana ten pierwszy etap sezonu zasadniczego?Mirosław Noculak: Patrząc od początku sezonu zaskoczeniem jest wysoka pozycja Polpharmy oraz Kotwicy. Klub z Kołobrzegu jest trzeci, zaś podopieczni Mariusza Karola, którzy przez ¾ sezonu utrzymali fotel wicelidera pod koniec rundy dopadł ich mały kryzys i wypadli z pierwszej czwórki.

 PŁ: Pierwsza czwórka wygląda następująco: Asseco Prokom, PGE Turów, Kotwica Kołobrzeg oraz Anwil Włocławek. Spodziewał się Pan takiego układu miejsc 1-4?

MN: Na pewno nie spodziewałem się Kotwicy Kołobrzeg w pierwszej czwórce, raczej typowałem na ich miejsce Energę Czarnych Słupsk, przynajmniej tak to wyglądało od strony budżetu. Czarne Pantery miały jednak problemy na początku z kompletowaniem odpowiedniego składu. Teraz wygląda to bardzo dobrze, siedem zwycięstw z rzędu to wyczyn budzący podziw. Aczkolwiek pozostałe zespoły są to już uznane marki w polskiej koszykówce i obecność Prokomu, Turowa oraz Anwilu na pewno mnie nie dziwią.

PŁ: Znane są już pary w fazie preplay-off. Jak Pan myśli, który pojedynek będzie wywoływał najwięcej emocji?MN: Myślę, że w każdym meczu będzie bardzo ciekawie, gdyż w tym sezonie liga jest bardzo wyrównana i wcale PBG Basket Poznań nie stoi na straconej pozycji w konfrontacji z Polpharmą, która w końcówce sezonu zasadniczego jakby straciła swoje wszystkie atuty z początku rozgrywek. Ciekawy na pewno pojedynek stoczą dwa zespoły z Pomorza, Energa Czarni Słupsk oraz Bank BPS Basket Kwidzyn. Wszyscy wprawdzie obawiają się drużyny Andreja Urlepa, ale to nie podlega dyskusji, że to Słupszczanie mają lepszy zespół i mam nadzieję, że drużyna Gaspera Okorna pokona ,,Bankowców”. Już wyjaśniam dlaczego. Otóż Basket zachował się niesportowo przegrywając ostatnie dwa spotkania, żeby uniknąć walki z Prokomem. Tutaj wszyscy mówią, że to taktyka Urlepowska. Może i tak, ale to nic nie ma wspólnego ze sportem i dlatego ja osobiście to potępiam. 

PŁ: Z ekstraklasy przynajmniej na tę chwilę żegnamy ukochany klub prezesa PZKosz Romana Ludwiczuka, Victorię Górnika Wałbrzych. Myślę, że zgodzi się Pan z tym , że drużyna z początku Jerzego Chudeusza, Tomasza Adamka i teraz Mieczysława Młynarskiego była outsiderem bieżących rozgrywek.MN: Tak, to był najsłabsza drużyna sezonu 2008/2009. Mówi się,  że Górnik wykupi ,,dziką kartę” i ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby Wałbrzyski klub występował w estraklasie. 

PŁ: Wywołując już prezesa Ludwiczuka chciałbym się zapytać czy jest Pan tak samo za tym, żeby ekstraklasa mężczyzn powróciła do Rzeszowa?MN: Generalnie jestem za tym, żeby w koszykarskiej elicie grały zespoły ze stabilnym budżetem, bo to jest fundament zawodowej ligi. 

PŁ: Myśli Pan, że podobnie jak przed rokiem zobaczymy finał Asseco Prokom – PGE Turów Zgorzelec?MN: Niewykluczone, aczkolwiek, sport ma to do siebie, że jest nieobliczalny. Natomiast Prokom jest zdecydowanym faworytem całej ligi, ale czy stoczą walkę o złoto z Turowem? Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć. 

PŁ: Czy może Pan wskazać zawodnika, który w rundzie zasadnicze najbardziej Pana zaskoczył?MN: Trudno mi w tej chwili wskazać, kto zrobił na mnie największe wrażenie. Ja staram się skupiać głównie na graczach z naszego kraju ze względu na zbliżające się Mistrzostwa Europy. Z tego grona najbardziej przyglądam się Łukaszowi Koszarkowi i widzę bardzo duży postęp w grze tego zawodnika

PŁ: Nadal podtrzymuje Pan wypowiedziane przez Pana słowa, że jakoby najlepszą publicznością w Polsce jest publiczność włocławska?

MN: Trzeba powiedzieć, że dziś w Słupsku była świetnie zorganizowana widownia. Nieliczne osoby bez czerwonych koszulek, hasło ,, Piekło w Słupsku” na pewno zdało efekt. Moim zdaniem to właśnie Włocławek i Słupsk walczą o miano najlepszej publiczności w Polsce. Moim zdaniem jest 1-1. 

PŁ: Na pewno odlicza Pan dni do 7 września, czyli daty rozpoczęcia Mistrzostw Europy. W Pana ocenie, jakie szansę ma polska reprezentacja na tym turnieju.MN: Myślę, że wyjście z grupy jest w zasięgu naszej reprezentacji. Co dalej? Trzeba pamiętać, że w Europie nie ma słabych drużyn i mam nadzieję, że po tym turnieju będzie można powiedzieć o drużynie, Mulego Katzurina, że właśnie jest jedną z najlepszych reprezentacji Starego Kontynentu.

PŁ: A co według Pana będzie siłą polskiej kadry, poza tym, że będą mieli za sobą swoich kibiców?MN: Moim zdaniem mamy jedną z silniejszych formacji podkoszowych w Europie. Gortat, Lampe, Szewczyk, Wójcik, Dylewicz, Witka choćby, Leończyk te nazwiska naprawdę pokazują, że trener Katzurin będzie miał naprawdę ból głowy z podjęciem decyzji, na kogo postawić.

PŁ: Wszystkich reprezentantów pytam o jedną rzecz, mianowicie, czy są za naturalizacja Davida Logana. Jedni są za, drudzy przeciw w tym Filip Dylewicz, który, na co dzień trenuje i gra z liderem Asseco Prokomu. Czy Pan widzi Logana w reprezentacji Polski?MN: Tak naprawdę nie mam swojego zdanie w tej sprawie. Jeśli ma to pomóc naszej reprezentacji to, czemu nie. Wielu krajach Europy, w tym we Francji i w Niemczech zastosowano na potrzebę kadry naturalizację koszykarza z innego kraju. Nie widzę nic w tym złego. Akurat Logan gra na pozycji, na której Polska ma bardzo młodych bardzo ciekawych koszykarzy. Mam tu na myśli Przemysława Zamojskiego, Adama Waczyńskiego, Pawła Kikowskiego, Kamil Chanasa oraz Iwo Kitzingera, który ostatnio jest w gorszej dyspozycji. Mimo wszystko są to zawodnicy, na których warto stawiać.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp