F. Dylewicz: Generalnie jestem przeciwko naturalizacji
Serdecznie zapraszamy do przeczytania obszernego wywiadu ze skrzydłowym Asseco Prokomu Sopot, Filipem Dylewiczem.
Paweł Łakomski: Czarni przed tym spotkaniem potrzebowali zwycięstwa, Pana drużyna już przed samym meczem ułatwiła im zadanie, gdyż trener Tomas Pacesas do Słupska nie zabrał swoich najlepszych zawodników mam tu namyśli Logana, Ewinga, Burrella, Burke oraz Woodsa.Filip Dylewicz: Rzeczywiście przyjechaliśmy do Słupska w okrojonym składzie i myślę, że właśnie dlatego Energa Czarni Słupsk miała dzisiaj o wiele łatwiejszą przeprawę. Trzeba jednak pamiętać, że w ostatnim czasie rozgrywaliśmy bardzo dużo spotkań i niestety zmęczenie daje znać o sobie, dlatego trener Pacesas dał wolne naszym najlepszym zawodnikom. Pod ich nieobecność szansę dostali młodzi gracze, którzy dopiero poznają tę prawdziwą grę w ekstraklasie.
PŁ: W dzisiejszym meczu nie mogliście się w strzelić. Tylko celne dwa rzuty za trzy oraz 40% skuteczność za dwa nie mogły dać Pana drużynie zwycięstwa. FD: Zgadze się, właśnie przez nasze nieskuteczne rzuty Czarni zdołali powiększyć przewagę i w konsekwencji wygrać mecz.
PŁ: Już niedługo najważniejsza cześć sezonu 2008/2009 wcześniej jednak Puchar Polski w Lublinie czy właśnie dlatego mając w głowie te rozgrywki Tomas Pacesas dał odpocząć swoim podstawowym zawodnikom, zważywszy na to, że ostatnich miesiącach graliście, co trzy cztery dni. FD: Ja mogę się w tej sprawie tylko domyślać, ale rzeczywiście wszystko na to wskazuje, że dał odpocząć tym najważniejszym zawodnikom po to by mieli oni siłę grać w tej, jak to Pan powiedział najważniejszej części sezonu. Dzięki temu skorzystali na tym młodzi zawodnicy, którzy dziś mogli się zaprezentować słupskiej publiczności.
PŁ: Chciałbym na chwilę porozmawiać o waszym udziale w tegorocznej edycji Euroligi. Prokom wygrał w Mediolanie z tamtejszym Armani Jeans, była to wasza trzecia wygrana, która na pewno cieszy. Jednak nie tak wyobrażaliście sobie chyba wasz udział w koszykarskiej ,, Lidze Mistrzów”.FD: Ważne, że awansowaliśmy do fazy Top16, a tam myślę, że zaprzepaściliśmy szansę u siebie w meczu z Armani Jeans, ponieważ ten mecz mógł nas zupełnie inaczej nastawić w dalszej części tych rozgrywek. Generalnie brakowało zespołowej gry, szczególnie na takim poziomie, jaki preferuje Euroliga. Dopiero w tym czwartkowym, ostatnim zamykającym nasz udział w europejskich pucharach meczu pokazaliśmy dobrą zespołową grę i mam nadzieję, że w przyszłości będziemy grać jeszcze lepiej. Cieszy to ostatnie zwycięstwo, ale mimo wszystko jest niedosyt.
PŁ: Chciałbym wrócić do tematu polskiej ligi. Rozgrywki euroligowe Pana zespół ma już za sobą pozostała już tylko walka na własnym podwórku. Kto w Pańskiej ocenie będzie najgroźniejszym rywalem w drodze do tytuły mistrzowskiego. FD: Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym, że Anwil Włocławek, natomiast teraz PGE Turów Zgorzelec pokazuje na, co tak naprawdę ich stać, więc na pewno zespół Pawła Turkiewicza będzie groźny. Myślę, że teraz też Czarni są jednym z najsilniejszych drużyn w Polsce
PŁ: A na kogo nie chciałby Pan trafić w ćwierćfinale oraz półfinale?FD: Powiem szczerze, że nie patrzymy pod tym kątem przy najmniej ja, gdyż play-offy są to specyficzne rozgrywki, gdzie trzeba być naprawdę dobrze przygotowanym kondycyjnie, bo rozgrywanie spotkań, co drugi dzień jest naprawdę bardzo męczące. Gdyby, jednak się tak szerzej przyjrzeć to w tym roku liga jest tak wyrównana, że każdy może wygrać z każdym.
PŁ: Chciałbym porozmawiać o reprezentacji Polski. Już we wrześniu Mistrzostwa Europy, które zostaną rozegrane w Polsce. Czy myśli Pan, że trener Muli Katzurin powoła Filipa Dylewicza na Eurobasket 2009?FD: Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, gdyż wie to tylko sam trener Katzurin. Jednak wierzę, że poprzez swoją ciężką pracę udowodnię, że warto na moją skromną osobę postawić.PŁ: Pana zdaniem, na co stać Polską reprezentacje podczas wrześniowych Mistrzostw Starego Kontynentu? FD: Myślę, że jest na razie za wcześnie by spekulować, na co będzie stać naszą kadrę. W mojej ocenie sama organizacja mistrzostw przez nasz naród jest już dużym sukcesem i wszyscy powinniśmy się z tego cieszyć. Mam nadzieję, że ten turniej pomoże odbudować siłę naszej reprezentacji, jednak wszystko zweryfikują wrześniowe spotkania. Mimo wszystko uważam, że nie powinniśmy mieć problemów z wyjściem z grupy.
PŁ: Pytam wszystkich reprezentantów o jedną rzecz związaną z reprezentacją. Mianowicie chodzi mi o sprawę naturalizacji Davida Logana. Chciałbym się spytać czy jest Pan za tym czy też nie?FD: Generalnie jestem negatywnie nastawiony na takie rzeczy, jak szukanie zawodnika do kadry z poza kraju. Uważam, że powinniśmy się skoncentrować na prawdziwych Polakach, gdyż takich nie brakuje.
PŁ: Moim zdaniem siła polskiej reprezentacji będzie tkwić pod koszem, jednak na obwodzie nie jest tak kolorowo. FD: Myślę, że nie będzie tak źle, po prostu trzeba dobrze ułożyć zespół żeby zachować równowagę. Trener Katzurin ma swoją koncepcję i myślę, że ona się sprawdzi się podczas Mistrzostw Europy.
PŁ: Wybiegnijmy daleko w przyszłość. Chciałby Pan nadal kontynuować swoją grę w polskiej lidze, czy może myśli Pan o wyjeździe za granicę.FD: Nigdy nic niewiadomo. Na dzień dzisiejszy nie zastanawiam się nad tym, co będzie w przyszłym sezonie, ponieważ na razie jesteśmy dopiero na półmetku obecnych rozgrywek i na nich powinniśmy się skoncentrować.