Anwil vs. Polpharma - wspaniała trzecia kwarta włocławian

Dodano: 14 marca 2009 18:38
Anwil vs. Polpharma - wspaniała trzecia kwarta włocławian
Wiktor Pańka, Informacja własna
MediaWiki

Anwil Włocławek po dość niemrawej pierwszej kwarcie oraz bardzo dobrej drugiej i trzeciej dziesiątce pokonał przed własną publicznością drużynę Polpharmy Starogard Gdański. W szczególności do tej wygranej przyczyniła się bardzo dobra postawa Iana Boylana, Łukasza Koszarka i Paula Millera. Ze strony gości odpowiedzią była wspaniała gra Mujo Tulijkovicia, lecz on jego trójki to było zbyt mało, aby pokonać dobrze dysponowany Anwil dzisiejszego popołudnia.

Tak jak już wyżej wspominałem, pierwsza kwarta miała dość nieoczekiwany przebieg. Do pewnego mementu gra była bardzo wyrównana. Gdy Anwilowi zdarzył się mały przestój w grze, natychmiast przypomniały o sobie strzelby Polpharmy. Co rusz szybkie podania pod koszem wykorzystywał Erick Coleman. Na obwodzie bardzo dobrze radził sobie Tulijković, i głownie za sprawą trzech rzutów za 3 Polpharma osiągnęła już nawet 11 punktów przewagi. Ostateczny wynik po pierwszej kwarcie to 28:19 dla przyjezdnych.

W drugiej dziesiątce Anwil zaczął odrabiać straty. Bardzo dobrze radził sobie Ian Boylan. To głownie za sprawą jego skutecznych wejść pod kosz Anwilowi udało się odrobić stratę, a nawet wyjść na prowadzenie. W ekipie gości nadal swoją dobra grę kontynuował Mujo Tulijković. Można do tego dołączyć kilka ważnych punktów Eldridga i Jacka Jareckiego, by ponownie wynik oskalował w granicach remisu. Ostateczny wynik po pierwszej połowie to 41:40 nadal dla graczy Polpharmy.

Cała trzecia kwarta był to koncert gry ekipy włocławskiej, w szczególności trzecia kwarta. Włocławianien grali na wysokim % skuteczności zarówno z pół dystansu jak i z dystansu. O wiele skuteczniej niż w pierwszych dwudziestu minutach zagrał Łukasz Koszarek. Rozgrywający Anwilu zdobywał dużo punktów, popisywał się skutecznymi wejściami pod kosz jak i celnymi rzutami zza linii 6.25. Gracze ze Starogardu w trzeciej kwarcie zupełnie nie mogli się wstrzelić do kosza Anwilu. Przez 10 minut zdobyli tylko 9 punktów. Bardzo słabo rzuty wolne wykonywał Erick Coleman. Amerykanin trafił tylko 4 rzuty na aż 12 prób. W ostatniej kwarcie obydwie ekipy zagrały na podobnym poziomie, jednakże wysoka przewagą, jaka wypracowali sobie gospodarze, nadal byłą w ich posiadaniu. Na koniec zrodził nam się mały festiwal rzutów za 3. Raz trafiali goście, a już za chwilę tym samym odpowiadali podopieczni trenera Griszczuka. Ostateczny wynik tego spotkania to 86:71 dla Anwilu Włocławek.

Już w najbliższą środę graczy z Kujaw czeka kolejne spotkanie. Tym razem wyjeżdżają do Jarosławia, by tam zmierzyć się z miejscowym Zniczem. Oczywiście na naszej stronie będą mogli Państwo przeczytać relację z ów spotkania. Początek o godz. 17.30.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp