Euroliga - prezentacja drużyn

Dodano: 21 października 2008 13:26
Euroliga - prezentacja drużyn
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

W poniedziałek ruszyła najmocniejsza liga na Starym Kontynencie - Euroliga. W inauguracyjnym meczu Tau Ceramica pokonała u siebie w stosunku 93:70 Ulker Stambuł. Prezentujemy dzisiaj zespoły ze wszystkich grup.

Grupa AMaccabi Electra, Air Avellino, Olpympiacos Pireus, Le Mans, Unicaja Malaga, Cibona Zagrzeb

Faworytem grupy zdają się być wu\wicemistrzowie poprzedniej edycji, stara gwardia (Sharp, Brown, Burstein) wsparta Carlosem Arroyo i Urugwajskim środkowym Batistą drużyna ta powinna nadawać wraz z ekipą z Pireusu ton w rywalizacji tej grupy. Grecy wzmocnieni przede wszystkim mistrzem Euroligii Papaloukasem i gwiazdą Atlanta Hawks - Childressem, swoje zagrać powinni także znany z Polskich parkietów Greer oraz Vujcic, na eksplozję talentu liczą także w wykonaniu "Baby Shaqa" Schortsanitisa. Mocni wydają się być Hiszpanie, choć już nie tak jak w poprzednich sezonach, ale gwarancję dobrej jakości zapewniają Haislip, Archibald i Welsh, my ze szczególną uwagą obserwować będziemy grę byłego gracza Turowa- Thomasa Kelatiego. Najsłabsze wydaje się być Air Avellino i Le Mans. Szczególnie Francuzi będą najprawdopodobniej przysłowiowymi "chłopcami do bicia". Cibona jak zdążyła nas już przyzwyczaić stawia na swoich rodzimych zawodników, wspartymi graczami z USA, którzy i tak zapewne nie dograją w komplecie do końca sezonu.

Grupa BMontepaschi Siena, Asseco Prokom, Nancy, Żalgiris Kowno, Panathinaikos Ateny, FC Barcelona

"Nasza grupa", czyli drużyny z którymi przyjdzie rywalizować Mistrzowi Polski. Na papierze wygląda to tak, że przy odrobinie szczęścia (czytaj brak sponsora dla Litwinów) mamy szansę na to by Prokom zagrał w kolejnej rundzie TOP 16. Poza zasięgiem wydają się być Grecy (Jaikievicius, Hatzveritas, Pekovic), Hiszpanie (Juan Carlos Navarro, David Andersen, Basile, Barrett, Barton), Włosi (wzmocnieni szczególnie Henrym Domercantem i Morrisem Finleyem) są po prostu dużo silniejsi, aczkolwiek nie jest powiedziane, iż nie "uczkniemy" jakiegoś punkcika na własnym terenie z którąś z ww. drużyn. O awans przyjdzie nam zawalczyć z Francuzami i Litwinami, Nancy są jak najbardziej do ogrania, z Żalgirisem sprawa natomiast wygląda tak, że wszystko uzależnione jest w tym klubie od ich problemów finansowych - jeśli będzie "kasa" mogą być i wyniki, jak jej nie będzie, to trudno wymagać specjalnych cudów. W nieszczęściu zatem sąsiadów ze wschodu upatrywać należy naszego sukcesu. Z drugiej jednak strony Prokom grać powinien bez obciążeń, mniejszy budżet niż zazwyczaj nie powoduje presji wyniku, co może okazać się bardzo korzystne w klubie z Sopotu, na co oczywiście po cichu liczymy.

Grupa CTau Ceramica, Ulker Stambuł, Virtus Roma, Alba Berlin, Joventut Badalona, Olimpija Ljubljana

Na zwycięzców grupy typowani bez wątpienia są uczestnicy ostatniego Final Four - Tau Ceramica, którzy liczyć się będą podobnie jak z resztą przed rokiem w końcowym rozrachunku. Ciężko jednoznacznie wskazać lidera zespołu, bo jest Splitter, Rakocevic, świetny McDonald, Włoch Prigioni, być może ważną postacią okaże się były zawodnik Prokomu - Mustafa Shakur. Druga drużyna z Hiszpanii w tej grupie- Joventut nie jest tak silna, ale ma Rickiego Rubio, który przebojem wdarł się do reprezentacji Hiszpanii na IO i wiele oczu będzie z ciekawością patrzyło na dalszy rozwój tego wielce utalentowanego playmakera. Ulker dotąd w Eurolidze bez sukcesów, tym razem chyba będą chcieli to zmienić, z Gordanem Girickiem, świetnym skrzydłowym Turkcanem gwarantującym około 10 zbiórek na mecz czy maleńkim Smithem mogą zamieszać w tegorocznej edycji. Niemieckie Albatrosy wracają do elity i być może będzie to od razu powrót udany, Alba do tej pory przyzwyczaiła nas do tego, że w Europie grała, ale nie wygrywała, tym razem może być inaczej, gdyż mają ciekawy skład i wcale nie musza być skazywani na pożarcie. Lottomatica dysponuje jednym z tych, którzy wybrali Europę zamiast NBA- mowa tu u Primozu Brezecu, wspierany przez swojego rodaka, niespełnionego do końca talentu- Becirovica i świetnego Jenningsa, skład dobry, w sam raz na to by awansować do Top 16, ale na więcej chyba ich już nie stać. Skład uzupełnia mistrz Słowenii- Olimpija, raczej słabe szanse na awans, choć nie jest wykluczone, że nie będą sprawiać niespodzianek, to jest drużyna z takich, które jeśli wygrywają to nie jest traktowane w kategoriach sensacji, za to jak przegrywają to nic się też specjalnie nie dzieje.

Grupa DCSKA, Partizan, Real, Milano, Panionios, Efes

Grupa, w której układ sił wygląda w stosunku 2:4 (dwie drużyny poza zasięgiem, reszta bić się powinna o awans). Mistrzowie osłabieni brakiem Andersena i Papaloukasa, ale za to z Morrisem, Planicicem czy Lorbekiem. Jednym i tym samym składem nie da się wciąż wygrywać, stąd chyba potrzeba zmian, murowany faworyt grupy i zdecydowany kandydat do Final Four - co będzie dalej, tego jednak nie wiadomo. Messina postara się zapewne o tę samą jakość co zwykle... Hiszpanie z Madrytu mocni szczególnie będą na obwodzie, gdzie rządzić powinni Sanchez, Lopez i Bullock, nie wiadomo jak będzie prezentował się pod koszem- Papadopoulos, ale jeśli dobrze zrozumieją się z Hamiltonem i Reyesem to powinni stworzyć świetny tercet podkoszowy. Partizan od lat uchodzi za ciężką ekipę do ogrania. Bazujący włodarze klubu na swoich graczach nie wydają na lewo i prawo pieniędzy, a mimo to potrafią stworzyć team, który szczególnie u siebie jest niezwykle groźny. Armani Jeans wydają się najsłabszym ogniwem spośród wszystkich włoskich drużyn, i niespodzianką będzie chyba fakt gdyby udało im się wyjść z grupy dalej. Uwaga polskich kibiców zwrócona powinna być na Senegalczyka Pape Sowa, który zapadł w pamięć nie tylko ze względu na swoje koszykarskie umiejętności, ale i bokserskie... Efes od lat w elicie, ale tym razem nie zajdą chyba daleko, nawet rywal zza miedzy czyli Ulker wydaje się dziś być silniejszy. Wyjście z grupy to chyba szczyt możliwości dla Charlesa Smitha i Milosa Vujanica. Drużyna bez gwiazd i nowa w elicie europejskiej. Wielki znak zapytania, ale w najsłabszej grupie Euroligi wydarzyć może się wszystko.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp