Wywiad Paweł Leończyk
Paweł Łakomski: Przede wszystkim gratulację za dzisiejszą wygraną. Zagraliście dziś naprawdę bardzo dobre zawody. Czy możesz podsumować to dzisiejsze spotkanie?Paweł Leończyk: Dziękuję za gratulację. Myślę, że kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu. Ciężki mecz, był moment gdzie przegrywaliśmy już różnicą 11 punktów, jednak podnieśliśmy się z tego i wygraliśmy ten mecz. Gratulację dla całego zespołu, dla trenerów i największe chyba dla kibiców, którzy tworzą tutaj wspaniałą atmosferę.
P.Ł: Paweł Malesa na konferencji prasowej zdradził, że już od trzech dni znaliście wszystkie dobre i słabe strony Turowa. Czy możesz powiedzieć, na co trener Mirosław Lisztwan zwracał szczególną uwagę przed tym spotkaniem?
P.L: Wiedzieliśmy bardzo dużo na temat dzisiejszych gości.Trener bardzo dobrze przygotował nas do tego spotkania pod względem taktycznym. Kluczem do zwycięstwa w tym spotkaniu była dziś dobra obrona w naszym wykonaniu. Podczas meczu trener Lisztwan powiedział, żebyśmy szybciej wyprowadzali piłkę, gdyż Turów też wiedział, jakie są nasze słabe strony i naprawdę trudno było o wolne pozycje do rzutu. Gracze ze Zgorzelca bardzo dużo łapali fauli, popełnili ich aż 23, co dawało nam rzuty wolne, które celnie wykorzystywaliśmy.
P.Ł: Już we wtorek czeka was bardzo trudne spotkanie. Rewanż z Uniksem Kazań na ich parkiecie. Jedziecie tam z przewagą 14 punktów, co zrobić żeby nie stracić tej zaliczki?
P.L: Jedynym sposobem jest gra z taką determinacją, z jaką graliśmy dziś i we wtorek. Z taką ambicją, z takim zaangażowaniem i z taką walką szczególnie w obronie. W ataku, jeśli gramy swoje, to same pozycję nam przyjdą. Jeżeli będziemy mieć dobry mecz i będzie piłka wpadać do kosza to osiągniemy sukces. Powtarzam jednak, kluczem do zwycięstwa w Kazaniu będzie wielkie zaangażowanie z naszej strony.
P.Ł: Po meczu ze Sportino kibice stracili wiarę w sukces, jaki jest wymieniany przez Mirosława Noculaka( Pan Noculak właśnie przechodził obok nas), że możecie być mistrzem Polski?
P.L: Zobaczymy, co będzie w dalszej części sezonu. Jeżeli będziemy grali tak jak teraz, czyli z taką wolą zwycięstwa i chęcią do gry to naprawdę jesteśmy wstanie wykonań pokładane w nas nadzieje. Wiemy, że jeszcze to nie wygląda tak jak powinno. My się jeszcze poznajemy, znamy się raptem 2 miesiące i naprawdę trudno jest od razu oczekiwać od nas wspaniałej gry. Na każdym treningu wszyscy dajemy z siebie wszystko i dążymy do tego by to wszystko wyglądało jak najlepiej.
P.Ł: Odnieśliście drugie zwycięstwo pod wodzą Mirosława Lisztwana. Na pewno między wami w szatni dochodzi do rozmów, kto byłby najlepszym trenerem w miejsce po Andreju Podkowyrowie. Jednak czy nie chcecie mówiąc przysłowiowo pójść do prezesa i zaproponować, żeby do końca sezonu prowadził was Mirosław Lisztwan?
P.L: Wiadomo w szatni rozmawiamy na ten temat, ale to nie zależy od nas. Jeżeli zarząd będzie chciał zatrudnić nowego trenera, to go zatrudni, a jeśli na stanowisku trenera pozostanie Mirosław Lisztwan to pozostanie. My nie będziemy ingerować w decyzje prezesa i dyrektora klubu. Ja na pewno będę pod wodząc każdego trenera dawał siebie wszystko i udowadniał, że warto na mnie stawiać.
P.Ł: W pierwszym spotkaniu tego sezonu zostałeś wybrany przez prezesa Janusza Wierzobowskiego najlepszym zawodnikiem meczu. Jesteś na pewno najbardziej wyróżniającym się młodym graczem tego sezonu. Czy myślisz, że dzięki temu przepisowi, który daje Ci sporo minut na parkiecie wywalczysz miejsce w kadrze na Mistrzosta Europy 2009?
P.L: Jeśli trener Kutzirn będzie widział dla mnie miejsce w kadrze to ja naprawdę pojadę na zgrupowanie dam z siebie wszystko i będę starał się wywalczyć jak najwięcej minut na parkiecie. Na razie jednak o tym nie myślę, skupiam się teraz tylko i wyłącznie na grze w Czarnych. Na moich pozycjach w Polsce jest wiele znakomitych graczy, jednak, jeśli otrzymam szansę powalczenia o miejsce w kadrze to na pewno nie odpuszczę.
P.Ł: Słupski klub złożył ofertę Adamowi Wójcikowi .Zarówno dla Ciebie jak i dla całego zespołu byłaby to całoroczna lekcja od tego zawodnika, bowiem jest on najlepszym zawodnikiem ostatnich lat w Polsce i warto się od niego uczyć. Czy możesz powiedzieć, na jakim etapie są rozmowy z Adamem Wójcikiem?
P.L: My zawodnicy nie jesteśmy poinformowani na temat ewentualnych wzmocnień. Tak naprawdę my wiemy tyle samo, co ludzie z Internetu. Na pewno jest to wybitny zawodnik, i tak jak mówisz mógłbym się wiele od niego nauczyć.
P.Ł: Nie jest na pewno twoim celem ciągłe granie w barwach Czarnych Słupsk. Chcesz pewnie zagrać kiedyś w barwach któregoś z zespołów NBA, ale czy teraz po tych dwóch miesiącach spędzonych w Słupsku możesz zadeklarować czy chętnie pozostałbyś w Słupsku?
P.L: Na razie na niczym się tutaj w Słupsku nie zawiodłem, także wszystko jest na dobrej drodze. Ja naprawdę nie wiem, co będzie po sezonie, mogę powiedzieć jednak, że w Słupsku bardzo dobrze się czuję. Kibicie są tutaj naprawdę wspaniali. Cieszę się również, że dostaję sporo minut na parkiecie, jeśli zarząd będzie zadowolony z mojej gry z całego sezonu i złoży mi ofertę na następny sezon to na pewno tę propozycję rozpatrzę.
P.Ł: Zdążyłeś już zwiedzić Słupsk?
P.L: Nie niestety nie, jednak spokojnie poruszam się po Słupsku, nie znam może nazw ulic, jeżdżę samochodem i nie mam większych problemów ze znalezieniem wybranego miejsca. Słupsk jest ładnym miastem, w wolnych chwilach można pójść coś zjeść, czy udać się na spacer.
P.Ł: A czy jesteś rozpoznawany na ulicach?
P.L: Raczej nie, bynajmniej nie dążę do tego by nim być. Czasami ludzie się patrzą jak idę, ale to chyba ze względu na mój wzrost.(śmiech)