SuperPuchar dla Wisły Can-Pack
Wisła Can - Pack Kraków zdobyła SuperPuchar Polski pokonując w finale Lotos PKO BP Gynia 62:47. Jeszcze przed ropoczęciem spotkania w toruńskiej hali emocje sięgały zenitu. Spotkanie to wzbudziło ogromne zainteresowanie w mieście słynącym z pierników.Szanse zespołów na zwycięstwo były po 50%, gdyż na początku sezonu drużyny doznały goryczy porażki( Zarówno Lotos jak i Wisła przegrały z drużyną z Gorzowa Wlkp.) Dopiero jesteśmy po dwóch kolejkach PLKK i trudno było wywnioskować wynik meczu po tak małej ilości rozegranych spotkań.
Drużyna Lotosu w tym meczu grająca jako gość rozpoczęła piątką: Pawlak, Snytsina, Tomiałowicz, Podrug , Leciejewska. Wisła grająca jako gospodarz przystąpiła do I kwarty składem: Skerović , Holdsclaw , Fernandez , Wielebnowska , Kobryn.
Pierwsze minuty spotkania przyniosły wynik 10:10, chwilę później drużyna Wisły jakby ,,zamarła" straciła sześć punktów z rzędu i o czas poprosił szkoleniowiec krakowianek Wojciech Downar - Zapolski. Na nic to się jednak zdało.Lotos wygrał pierwszą kwartę 23:16. Druga kwarta to już bez wątpienia popis świetnie grających w obronie Wiślaczek, ekipa z Wybżerza gubiła się w ataku , popełniała rażące błędy( straty piłek , nietrafiane 100 - stu procentowe sytuacje z podkosza), jak i ,,dziurawa obrona". Niepilnowana Dominique Canty dwukrotnie trafiła spod kosza, wykorzystując nieuwagę Natali Marchanki i Elżbiety Zawadki.Po 6 minutach i 30 sekundach drugiej kwarty ,,Biała Gwiazda" prowadziła w tej odsłonie 16:0, lecz zespoł gdyński przebudził się nieco i ostatecznie do przerwy wynik meczu widniący na tablicy świetlnej to 38:32 dla Wisły. Trzecia kwarta to dosyć ,,śpiąca" gra w wykonaniu zespołów walczących o Superpuchar Polski.Wynik tej części gry 10:9 dla Wiślaczek odzwierciedlał w pełni całą sytuację na parkiecie. Mnóstwo nie trafianych rzutów, strat i fauli sprawił , że wynik po 3 kwartach to 48:41 dla koszykarek spod Wawelu. Czwarta odsłona tego meczu to już ewidentna dominacja Wisły. Zawodniczki z ul.Reymonta wygrały czwartą kwartę 14:6 i nie pozostawiły żadnych wątpliwośći kto w tym meczu był lepszy. Ostatecznie Wisła pokonała Lotos 62:47 i wywalczyła SuperPuchar Polski w sezonie 2008/2009. W obu drużynach widać było jeszcze ewidentny brak zgrania, stąd duża liczba strat - 40. Krakowianki miały jednak po swojej stronie Chamique Holdsclaw. Amerykańska skrzydłowa zapisała na swoim koncie 21 oczek i 7 zbiórek i była niekwestionowaną liderką swojego zespołu. Ciekawostką spotkania był również fakt, że obie drużyny zapisały na swoim koncie więcej zbiórek w ataku niż w obronie. Krakowianki z 34 zbiórek miały 18 w ataku, natomiast gdynianki na 22, 12 zebrały w ataku. Lotos PKO BP Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 47:62 (23:16, 9:22, 9:10, 6:14) Lotos PKO BP: Paulina Pawlak 12, Emilija Podrug 10, Magdalena Leciejewska 10, Katarina Snytsina 6, Michelle Maslovski 4, Olivia Tomiałowicz 3, Natalia Marchanka 2, Elżbieta Zawadka 0, Jennifer Fleischer 0, Marta Jujka 0, Klaudia Sosnowska 0. Wisła Can Pack:Chamique Holdsclaw 21, Dominique Canty 13, Ewelina Kobryn 10, Slobodanka Maksimovic 6, Dorota Gburczyk 5, Jelensa Skerovic 5, Anna Wielebnowska 2, Marta Fernandez 0, Edyta Czerwonka 0.