Wywiad Marek Piechowicz
Wiktor Pańka & Grzegorz Więcławek: Czy zaaklimatyzował się Pan już w polskiej Ekstraklasie koszykarzy?Marek Piechowicz: Na pewno w jakimś stopniu tak. Świetnie czuje się w mojej drużynie, w Anwilu Włocławek. Na początku było ciężko, przyszedłem do drużyny jako najmłodszy, startowałem od zera. Ale teraz z nie cierpliwością czekam na pierwsze mecze i towarzyszącą im atmosferę.
W.P & G.W: Co sądzi Pan o nowym trenerze Anwilu - Zmago Sagadinie?M.P.: Z pewnością jest to świetny szkoleniowiec, wypromował wielu wspaniałych zawodników, po rozmowie z Nim wiem ze będzie to ciężki sezon, jest bardzo wymagający i chce zdobyć w tym roku złoty medal. Myślę, że może nas pozytywie zaskoczyć.
W.P & G.W: Czy pod skrzydłami tak uznanego w Europie trenera, jakim bez wątpienia jest Pan Sagadin ma Pan zamiar rozwinąć swoje koszykarskie umiejętności?M.P.: Na pewno. Wydaje mi się ze ten rok może być dla mnie przełomowy. Mam kilka atutów, ale też dużo braków, nad którymi musze popracować i mam nadzieje ze trener Sagadin mi w tym pomoże.
W.P & G.W: Czy będzie Panu brakowało takich zawodników jak: Alan Daniels, Alex Dunn czy Vladimir Petrović?M.P.: Mnie osobiście będzie brakowało Alexa Dunna, to świetny człowiek i znakomity koszykarz. On chyba jako jedyny przez cały sezon grał w miarę równo. Zawsze można było na nim polegać.
W.P & G.W: Na co pańskim zdaniem stać włocławskie "Rottweilery" w zbliżającym się sezonie 2008/2009?M.P.: Na to co w każdym sezonie, na Mistrzostwo. Mamy świetnego trenera, bardzo dobrych zawodników we Włocławku nam niczego nie brakuje.
W.P & G.W: Czego możemy, więc życzyć Markowi Piechowiczowi w nadchodzącym sezonie?M.P.: Średniej 30 punktów w każdym meczu ekstraklasy.
W.P & G.W: Bardzo dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia w barwach Anwilu w zbliżającym się wielkimi krokami sezonie 2008/2009.M.P.: Dzięki i pozdrawiam